Jeśli nie teraz, to kiedy? Chudnę, bo chcę mieć siłę wychować dzieci. Kto będzie biegał za rowerkiem, jeśli ja nawet po 10-ciu schodkach sapię? Podobno na Polaka najbardziej motywująco wpływa powiedzenie mu, że coś jest niemożliwe. Schudnąć? Niemożliwe?Jestem w 100 procentach Polką!!!
Blog > Komentarze do wpisu

w szponch czekolady

... jestem i niestety wciąż trwam.
Niestety nie uda mi się raczej schudnąć, jeśli nie zmienę diety.
A to idzie mi koszmarnie, bo mam nawyk ucieczki od obowiązków.
Zawsze najpierw jem.
Przyjdę  pracy - jem.
Mam coś zrobić - jem.
Zaczynam gotować - jem.
Jedzeniem wykręcam się od wszystkiego.

Jedzenie, to mój koszmarny nawyk, bo przecież nie zaspokajanie głodu.

 

---------------
Tyle napisałam w czwartek - Mała ma katar i budzi się dosłownie co chwila.
Ale ćwiczyłam i w czwartek i w piątek! Niestety w czwartek trening był przerwany - na dwa etapy, więc w ogóle nie poczułam efektu (zmęczenia), a w piątek kończyłam dwie ostatnie serie z Małą płaczącą w wózku - kiepski pomysł :(

wtorek, 19 maja 2015, jesli-nie-teraz-to-kiedy

Polecane wpisy